Rywalizacja Radomiaka Radom z Widzewem Łódź jest ciekawa nie dlatego, że to klasyczne derby, ale dlatego, że bardzo rzadko kończy się spokojnie. W zestawieniu radomiak radom – widzew łódź mecze najwięcej mówi bilans bramkowy, ostatnie wyniki i to, że nawet pojedynczy gol potrafi całkowicie odwrócić obraz spotkania. Poniżej porządkuję ten temat bez zbędnych ozdobników: pokazuję liczby, najważniejsze mecze i wnioski, które realnie przydają się kibicowi.
Najważniejsze fakty o starciach Radomiaka z Widzewem
- W oficjalnych ligowych meczach do 18 kwietnia 2026 roku Radomiak ma 5 zwycięstw, Widzew 4, a 3 spotkania zakończyły się remisem.
- Bilans bramkowy w lidze wynosi 22:16 na korzyść Radomiaka.
- Jeśli doliczyć zimowy sparing z 13 stycznia 2024 roku, licznik rośnie do 13 spotkań i bramek 24:18.
- W 10 z 13 meczów obie drużyny trafiały do siatki, więc to zwykle nie jest rywalizacja na 0:0.
- Najświeższy wynik to 2:1 dla Radomiaka w Radomiu po meczu rozstrzygniętym w końcówce.
Bilans ligowy i sparing, które razem zmieniają obraz
Patrzę na tę parę w dwóch warstwach, bo inaczej łatwo pomieszać oficjalną rywalizację z zimowym sparingiem. W lidze obraz jest bardzo konkretny: 12 meczów, 5 zwycięstw Radomiaka, 4 Widzewa, 3 remisy i bilans bramkowy 22:16. Jeśli jednak doliczę spotkanie towarzyskie z 13 stycznia 2024 roku, w którym padł remis 2:2, robi się 13 spotkań i 24:18 w bramkach.
To rozróżnienie ma znaczenie, bo część serwisów statystycznych zestawia wyłącznie mecze ligowe, a część dolicza również sparing. Ja rozdzielam te liczby świadomie: wtedy od razu widać, co jest twardym bilansem sportowym, a co tylko uzupełnieniem obrazu. Żeby zobaczyć, skąd wzięły się te liczby, trzeba przejść do konkretnych wyników.
| Zakres | Mecze | Radomiak | Widzew | Remisy | Bramki |
|---|---|---|---|---|---|
| Ligowe starcia do 18.04.2026 | 12 | 5 | 4 | 3 | 22:16 |
| Ligowe starcia + sparing z 13.01.2024 | 13 | 5 | 4 | 4 | 24:18 |

Najważniejsze mecze w chronologicznym skrócie
Jeżeli chcesz naprawdę zrozumieć ten pojedynek, nie wystarczy znać sam bilans. Trzeba zobaczyć, jak te mecze układały się w czasie, bo dopiero wtedy widać, że raz przewagę budował Radomiak, raz odpowiadał Widzew, a remisów było zaskakująco mało jak na tak wyrównaną parę.
| Data | Miejsce | Wynik | Co z tego wynika |
|---|---|---|---|
| 06.10.2018 | Radom | 0:1 | Minimalny start tej serii, jeszcze bez ofensywnego rozmachu. |
| 24.04.2019 | Łódź | 0:0 | Jedyny bezbramkowy remis w całym zestawieniu. |
| 29.08.2020 | Radom | 4:1 | Radomiak po raz pierwszy mocno zaznacza przewagę. |
| 26.02.2021 | Łódź | 1:1 | Widzew pokazuje, że potrafi wyrwać punkt nawet przy otwartym meczu. |
| 06.11.2022 | Łódź | 1:3 | Bardzo konkretny wyjazdowy wynik Radomiaka. |
| 21.05.2023 | Radom | 3:1 | Kolejne spotkanie, w którym Radomiak trafia trzy razy. |
| 02.12.2023 | Łódź | 0:3 | Najbardziej efektowne wyjazdowe zwycięstwo Radomiaka w tej serii. |
| 13.01.2024 | Radom | 2:2 | Sparing, który potwierdził, że ten układ potrafi być bardzo otwarty. |
| 25.05.2024 | Radom | 1:3 | Widzew odpowiada w przekonującym stylu na terenie rywala. |
| 23.08.2024 | Łódź | 3:2 | Mecz na styku, ale znowu bez taryfy ulgowej w ofensywie. |
| 28.02.2025 | Radom | 1:1 | Jeden z tych remisów, które nie zamykają rywalizacji, tylko ją podgrzewają. |
| 17.10.2025 | Łódź | 3:2 | Bardzo otwarte starcie, w którym detale znów ważą więcej niż sama kontrola gry. |
| 18.04.2026 | Radom | 2:1 | Radomiak odwraca wynik w końcówce i przechyla bilans na swoją stronę. |
W oficjalnym skrócie Ekstraklasy po meczu z 18 kwietnia 2026 roku dobrze było widać, że to spotkanie rozstrzygnęło się dopiero w samej końcówce. I właśnie to jest dla mnie najważniejszy wniosek z tej chronologii: w tej parze rzadko ktoś długo trzyma pełną kontrolę nad wydarzeniami, bo druga strona zwykle znajduje odpowiedź.
Na tle tych wyników wyraźnie widać też prostą rzecz: nie ma tu jednego dominatora na lata, tylko krótsze fale przewagi. Żeby zrozumieć, dlaczego tak często dochodzi do zwrotów akcji, trzeba spojrzeć na sam charakter tych meczów.
Dlaczego te mecze prawie zawsze dają gole
Gdy liczę wszystkie 13 spotkań razem z zimowym sparingiem, wychodzi mi bardzo czytelny wzorzec: w 11 meczach padły co najmniej dwa gole, w 9 spotkaniach było minimum trzy bramki, a w 10 z 13 meczów trafiały obie drużyny. To nie jest przypadek ani jednorazowy wybryk statystyki. To sygnał, że ten układ częściej prowadzi do otwartej gry niż do długiego czekania na jedną sytuację.
W praktyce oznacza to, że BTTS, czyli sytuacja, w której obie drużyny strzelają gola, jest tu częstszym scenariuszem niż mecz zamknięty i ostrożny. Najpierw pada gol, potem druga strona przyspiesza, a końcówka robi się nerwowa. Właśnie dlatego pojedynki Radomiaka z Widzewem tak często są bardziej żywe niż wskazywałaby sama tabela.
- Szybka odpowiedź po straconym golu sprawia, że mecz rzadko „zastyga” w jednym rytmie.
- Dużo spotkań na styku sprawia, że jedna bramka niemal zawsze zmienia plan obu zespołów.
- Końcówki są ważniejsze niż środek meczu, bo wynik często wisi na pojedynczym błędzie lub jednej dobrej zmianie.
Jeśli miałbym to ująć jednym zdaniem, powiedziałbym tak: ta para rzadko daje mecz, w którym wszystko zamyka się w połowie boiska. Skoro gole padają regularnie, najważniejsze staje się pytanie, co konkretnie je uruchamia.
Co najczęściej decyduje o wyniku
Patrząc na tę rywalizację jak analityk, a nie tylko kibic, zwracam uwagę na kilka powtarzalnych rzeczy. To nie są abstrakcyjne hasła, tylko elementy, które naprawdę widać w wynikach i przebiegu spotkań.
- Pierwsza bramka ma ogromne znaczenie, bo drużyna, która musi gonić, bardzo szybko otwiera mecz i zwiększa liczbę sytuacji.
- Jakość końcówki często przechyla wynik, bo właśnie wtedy pojawiają się błędy w kryciu i większe ryzyko w polu karnym.
- Stałe fragmenty gry potrafią rozbić mecz, kiedy z gry trudno o przewagę, a jeden dobrze wykonany rzut rożny zmienia układ sił.
- Zmiany z ławki są w tej parze realnym czynnikiem, bo świeży napastnik albo skrzydłowy może od razu podnieść tempo ataku.
- Organizacja po stracie piłki bywa ważniejsza niż samo posiadanie, bo po odbiorze przeciwnik często ma kilka sekund na bardzo groźny atak.
Jeżeli ten mecz ma się ułożyć inaczej niż wiele poprzednich, zwykle potrzeba albo bardzo szczelnej defensywy, albo wyjątkowo skutecznego wejścia w spotkanie. W innym wariancie znów dostajemy otwartą grę, w której wynik zmienia się szybciej, niż chciałby trener zachowawczego zespołu. To prowadzi już wprost do pytania, co taki bilans mówi o kolejnym starciu.
Co ten bilans mówi o kolejnym starciu
Jeżeli miałbym wyciągnąć jeden praktyczny wniosek, to powiedziałbym: przed meczem Radomiaka z Widzewem nie szukałbym przede wszystkim „bezpiecznego remisu”, tylko raczej scenariusza z bramkami. Oczywiście piłka nożna lubi przeczyć statystyce, ale ta konkretna para ma już wyraźny wzorzec, którego nie da się zignorować.
Przed następnym spotkaniem zwracałbym uwagę na trzy rzeczy: czy obie drużyny mają zdrowych napastników, jak wygląda ich organizacja po stracie piłki i czy mecz toczy się w Radomiu, czy w Łodzi. To są drobiazgi, które w tej rywalizacji naprawdę potrafią zmienić całą narrację. Jeśli któraś ze stron szybko obejmie prowadzenie, wszystko zwykle staje się jeszcze bardziej otwarte.
Właśnie dlatego ta historia jest ciekawa także dla kibica, który nie śledzi obu klubów na co dzień. Liczby pokazują, że to starcie rzadko rozczarowuje, a jeśli szukać jednego hasła opisującego te mecze, byłaby to po prostu intensywność. I to chyba najlepsza wiadomość dla każdego, kto czeka na następny rozdział tej rywalizacji.
