Villarreal w 2026 roku to zespół zbudowany na równowadze, a nie na jednej wielkiej gwieździe. Widać tu doświadczenie, kilka bardzo mocnych indywidualności i grupę piłkarzy, którzy dają trenerowi realne opcje w każdej formacji.
Patrzę na ten skład jak na drużynę, którą da się czytać na kilku poziomach: od listy nazwisk, przez podział na linie, aż po to, kto naprawdę niesie ciężar gry. To właśnie z tego powodu warto spojrzeć nie tylko na samą kadrę, ale też na role, rotację i różnice między meczami ligowymi a pucharowymi.
Najważniejsze fakty o obecnym zespole Villarrealu
- Oficjalna kadra pierwszego zespołu liczy 25 piłkarzy.
- Najmocniej obsadzone są środek pola i ofensywa, gdzie Villarreal ma kilka różnych profili zawodników.
- Najważniejsze nazwiska to m.in. Dani Parejo, Santi Comesaña, Alberto Moleiro, Gerard Moreno, Nicolas Pépé i Ayoze Pérez.
- Kadra jest wiekowo zróżnicowana: od 20-letniego Pau Navarro po 37-letniego Daniego Parejo.
- W rozgrywkach pucharowych mogą pojawiać się też młodsi gracze, więc nie każda lista składu wygląda identycznie.

Jak dziś wygląda kadra Villarrealu
Na oficjalnej stronie Villarreal CF wiosną 2026 widnieje 25-osobowa kadra pierwszego zespołu. To skład, który dobrze pokazuje filozofię klubu: kilka nazwisk bardzo doświadczonych, kilka wchodzących w najlepszy wiek i kilka młodszych, które mają już realne znaczenie dla rotacji.
Najprościej czytać ten zespół przez podział na linie, bo wtedy od razu widać, gdzie Villarreal ma największą głębię, a gdzie opiera się na jakości pojedynczych graczy.
| Linia | Zawodnicy | Co to mówi o zespole |
|---|---|---|
| Bramkarze | Luiz Júnior, Diego Conde, Arnau Tenas | Jasna hierarchia i sensowna konkurencja między numerem jeden a zmiennikami. |
| Obrona | Logan Costa, Alex Freeman, Rafa Marín, Willy Kambwala, Pau Navarro, Juan Foyth, Renato Veiga, Santiago Mouriño, Sergi Cardona, Alfonso Pedraza | Najszersza część kadry, z mieszanką siły, mobilności i jakości w rozegraniu. |
| Pomoc i zawodnicy łączący linie | Dani Parejo, Santiago Comesaña, Thomas Partey, Pape Gueye, Alberto Moleiro, Alfon González, Tani Oluwaseyi | Tu Villarreal buduje tempo, kontrolę i wejścia w ostatnią tercję boiska. |
| Atak | Gerard Moreno, Georges Mikautadze, Tajon Buchanan, Nicolas Pépé, Ayoze Pérez | Różne profile napastników i skrzydłowych, więc odpowiedzialność za gole nie spada na jedną osobę. |
W praktyce kilka nazwisk ma profil hybrydowy, więc trener może przesuwać zawodników wyżej albo szerzej w zależności od meczu. To ważne, bo w takim składzie elastyczność bywa równie cenna jak czysta jakość techniczna. I właśnie od tej elastyczności warto przejść do obrony, bo tam widać fundament całej konstrukcji.
Bramkarze i obrona trzymają konstrukcję zespołu
W bramce najwięcej waży Luiz Júnior, a za jego plecami są Diego Conde i Arnau Tenas. Taki układ daje Villarrealowi spokój, bo nawet jeśli hierarchia jest czytelna, to klub nie zostaje bez sensownej alternatywy na wypadek kontuzji albo rotacji.
Linia obrony jest jeszcze ciekawsza, bo łączy kilka różnych typów zawodników. Logan Costa i Rafa Marín dają siłę w pojedynkach, Willy Kambwala i Santiago Mouriño zwiększają fizyczność oraz głębię, a Juan Foyth i Renato Veiga pozwalają utrzymać jakość przy wyprowadzaniu piłki. Na bokach ważni są Sergi Cardona i Alfonso Pedraza, bo to oni najczęściej otwierają zespół na szerokość boiska.
Dodałbym do tego Pau Navarro i Alexa Freemana jako nazwiska, które poszerzają możliwości rotacji. Dla mnie to istotne, bo w drużynie grającej pod kontrolę nie wystarcza sam nominalny środek obrony. Potrzebni są także piłkarze, którzy potrafią utrzymać strukturę po przesunięciu rywala i nie rozsypać ustawienia po jednej dynamicznej akcji. Z takim zapleczem Villarreal może przejść do środka pola bez utraty stabilności.
Środek pola nadaje tej drużynie tempo
Tu zaczyna się największa jakość. Dani Parejo pozostaje metronomem zespołu, czyli zawodnikiem, który nadaje rytm i decyduje, kiedy przyspieszyć, a kiedy wyhamować akcję. Santi Comesaña daje natomiast ogrom pracy bez piłki i konkret w ostatniej fazie ataku. W marcu 2026 klub opisywał go jako jednego z najbardziej eksploatowanych graczy w lidze, a to dobrze pokazuje, jak ważną ma pozycję w układance.
Thomas Partey wnosi doświadczenie i fizyczność, Pape Gueye zwiększa intensywność w środku boiska, a Alberto Moleiro jest najbardziej kreatywnym nazwiskiem tej grupy. Według danych LALIGA miał w sezonie 2025/26 10 goli i 4 asysty, co jak na zawodnika z linii pomocy jest wynikiem bardzo mocnym. To nie jest tylko rozgrywający, ale piłkarz, który potrafi wejść w pole karne i skończyć akcję.
Do tego dochodzą Alfon González i Tani Oluwaseyi, czyli gracze, którzy mogą pełnić role bardziej elastyczne. Nie są po to, by błyszczeć w każdym meczu w ten sam sposób, tylko po to, by utrzymać dynamikę i przesunąć ciężar gry tam, gdzie akurat rywal ma słabszy punkt. Właśnie dlatego środek pola Villarrealu jest tak ważny: tu nie chodzi wyłącznie o posiadanie piłki, ale o to, żeby posiadanie miało sens. Z tego układu naturalnie wynika pytanie, kto kończy wszystkie te akcje.
Atak opiera się na kilku różnych profilach
Największy komfort daje Villarrealowi to, że w ataku nie ma jednego sztywnego wzorca. Gerard Moreno pozostaje symbolem klubu i jego najlepszym strzelcem w historii z dorobkiem 127 goli, więc sam jego status zmusza rywali do respektu. Georges Mikautadze dodaje ruch i wyjścia za linię obrony, Tajon Buchanan daje szybkość i atak na wolną przestrzeń, a Ayoze Pérez potrafi zamknąć akcję jednym dobrym ruchem w polu karnym.
Na tym tle Nicolas Pépé jest zawodnikiem, który dobrze łączy wejścia z prawej strony i finalizację. W sezonie 2025/26 miał już 8 goli i 7 asyst, więc to nie jest tylko skrzydłowy od dryblingu, ale realne źródło liczb. Dla mnie to ważna różnica, bo drużyny z ambicją na czołówkę zwykle potrzebują właśnie takich piłkarzy: nie jednego klasycznego egzekutora, tylko kilku ludzi, którzy potrafią zrobić krzywdę rywalowi z różnych sektorów boiska.
Jeśli zestawić to wszystko razem, widać wyraźnie, że Villarreal ma ofensywę opartą na różnorodności. Jedni lepiej pracują bez piłki, inni lepiej kończą, a jeszcze inni przyspieszają cały atak jednym kontaktem. I to prowadzi do najciekawszego wniosku o tym składzie.
Dlaczego ten skład jest tak ciekawy w praktyce
Gdy patrzę na tę kadrę, widzę trzy możliwe wersje tej samej drużyny. To nie jest skład, który musi grać zawsze tak samo, i właśnie dlatego jest wartościowy.
- Wersja kontrolna opiera się na Parejo, Comesañie i Moleiro, czyli na piłkarzach, którzy najlepiej ustawiają tempo meczu.
- Wersja fizyczna z Parteyem, Gueye i mocnym środkiem obrony pomaga przejąć środek boiska i wygrać starcie kontaktowe.
- Wersja szybka z Buchananem, Pépé i Mikautadze stawia na ruch, wyjścia za plecy i błyskawiczne przejście do ataku.
To właśnie jest największa zaleta Villarrealu: nie musi szukać ratunku w jednym nazwisku. Może zmieniać charakter gry bez wywracania całej drużyny do góry nogami. Marcelino zyskuje przez to komfort, którego wiele zespołów w lidze po prostu nie ma. Z tej perspektywy najważniejsze staje się nie to, kto jest wpisany na listę, ale kto faktycznie pojawia się w pierwszej jedenastce i ile minut zbiera w kolejnych tygodniach.
Co warto obserwować, gdy skład Villarrealu będzie się zmieniał
Przy takim zespole różnice między listami mogą wynikać z kilku rzeczy naraz: z kontuzji, z rotacji, z rozgrywek pucharowych albo z przesunięcia młodego zawodnika wyżej. W praktyce oznacza to, że kibic powinien patrzeć nie tylko na nazwiska, lecz także na to, kto tworzy trzon drużyny w danym momencie sezonu.
Najbardziej uważnie śledziłbym środkowe strefy boiska i boki obrony, bo tam najłatwiej zobaczyć, czy Villarreal jedzie na stabilności, czy zaczyna szukać nowego układu. W drugiej kolejności warto obserwować, czy Moleiro utrzymuje liczbę decydujących akcji, czy Gerard Moreno nadal pozostaje punktem odniesienia, oraz jak często do gry wchodzą Buchanan, Pépé i Ayoze. To właśnie te detale mówią o drużynie więcej niż sama sucha lista nazwisk.
Jeśli ktoś chce rozumieć Villarreal naprawdę dobrze, powinien patrzeć na to, jak zestawiane są formacje, a nie tylko kto figuruje w kadrze. Wtedy widać, że ten zespół ma sensowny kręgosłup, sporo jakości w środku i atak, który nie musi żyć jednym schematem, żeby być skuteczny.
